Wałęsa ciągle powtarza, że miał i ma wizję, a nawet program, ale nie miał i nie ma
Tak, to nie jest rocznica „Solidarności”, lecz rocznica wielkiego fenomenu, jakim był Sierpień '80, zakończony paroma porozumieniami o historycznym znaczeniu.
 
 
Uroczystości katyńskie z udziałem premierów Polski i Rosji niewątpliwie otworzyły nowy rozdział stosunków między naszymi państwami.
 
 
Zmiana klimatu politycznego wokół sprawy katyńskiej może mieć określony wpływ na prawne rozstrzygnięcie tej kwestii. Sędziowie i prokuratorzy nie żyją w próżni. Oni także podlegają nastrojom społecznym
Jako współprzewodniczącemu Rosyjsko-Polskiej Grupy ds. Trudnych często przychodzi mi odpowiadać na pytania dotyczące Katynia. Czy Katyń uznawany jest za najtrudniejszy punkt na liście spraw, którymi zajmuje się komisja rosyjsko-polska? W rzeczywistości trudności te mają charakter czysto psychologiczny. O faktach się nie dyskutuje.

 
 
Zamiast całą dekadę polować na Steinbach, może należało uważniej rozpatrzyć niemiecką ofertę polskiego udziału w kształtowaniu wizerunku Muzeum
Dopóki Polska nie zainteresowała się Eriką Steinbach (autor diabolicznego scenariusza prof. Władysław Bartoszewski), rzadko komu w Niemczech nazwisko to kojarzyło się z czymś lub kimś. Niewiele więcej wiedziano o Związku Wypędzonych, któremu ona przewodniczy.
 
 
Na gruzach filozofii historii rozplenia się jakiś chwast zwany „polityką historyczną”
Nie mogę się jednak przyzwyczaić do praktykowanego obecnie systemu numerowania polskich republik według kolejności ich istnienia. Politycy, publicyści i (niestety) niektórzy profesorowie obwieszczają oto, że Pierwszą Rzecząpospolitą była ta Obojga Narodów, drugą była międzywojenna, a teraz, po 1989 r., mamy Trzecią Rzeczpospolitą.